poniedziałek, 5 grudnia 2011

i koniec !

Przestałam cieczkować ! Jak się cieszę ! Natomiast dzisiaj moja najlepsza przyjaciółka Czika dostała ją ! Masakra , ale za to dzisiaj z pańcią Cziki i moją pańcią poszłyśmy na jej działkę ! Bigałyśmy jak oszalałe , ponieważ nie bawiłyśmy się ' wolno ' ( jak juz to na smyczy ) po ponad dwóch tygodniach ! Po zabawie w 'klitce' poszłysmy na alejki działek :). Nagle zauważyłam wraz z Czikulą kota . Panie nagle dziwne uśmiechy zaczeły sobie dawać , i nagle mnie i Czikę przerzuciła za ogrodzenie ! A my, jak to my dawaj na kotka ! On siedział na ławce , i nagle zaczą syczeć i wskoczył na drzewo ! Na tamtej działce były malutkie 'hopki' na agility , ok. od 40cm do 60 cm ;) Wszystkie przeskoczyłam ^ ^ wraz z Czikulką . To było 3 działki . Kawełek dalej znowu były hopki . I tam były ok . 50 cm . A ja zamiast 2 hopek to przez metrowe ogrodzenie . Wybrałam miejsce gdzie niebyło wystających drutów , po moim starym wypadku ;/ . Pańci się wystraszła. Ale potem się śmiały wraz z Alą . Planują nas zapisać do klubu agiliti , jeśli taki będzie w naszej okolicy :) .









Zdjęcia są własnością prywatną właścicielki Cziki oraz tego bloga : http://www.beagle91.blogspot.com/ Dostałyśmy pozwolenie na umieszczenie tych fotek w notce.






















Do następnej , Lunkaa :* ! 









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz